czwartek, 2 listopada 2017

Recenzja "Labiryntów Scruma"


Labirynty Scruma Jacek Wieczorek
Książka to zdecydowanie jedna z ciekawszych pozycji na rodzimym rynku wydawniczym. Ukazała się na początku października 2017 roku i z tego co słyszę, od początku zdobywa uznanie w środowisku IT wśród osób pracujących zwinnie. Dostępna w tradycyjnej, papierowej formie oraz  cyfrowych formatach MOBI i EPUB.

Autorem publikacji jest Jacek Wieczorek – praktyk agile z wieloletnim stażem, zarabiający na życie wspieraniem zespołów i firm w ich drodze ku zwinności, ułatwiając im tworzenie wysokowartościowych produktów czyli tego co jest esencją biznesu.

Co znajdziesz w środku książki
Książka na pierwszy rzut oka, nie jest ani za gruba ani za cienka, została podzielona na trzy główne części. Cała ma raczej strukturę przewodnika aniżeli typowej książki. Dzięki takiemu układowi nie trzeba jej czytać od początku do końca aby zrozumieć fabułę. Czytelnik szukający potencjalnie interesujących porad może zacząć od spisu treści by od razu udać się w wybrane miejsce a po chwil skoczyć w inne miejsce.

Po kilku przeczytanych stronach w oczy rzuca się niestandardowa struktura książki. Autor za każdym razem najpierw wskazuje high levelowy zakres opisywanego zagadnienia, a następnie każdą z potencjalnie czyhających pułapek przedstawia w jednakowej formie: 
  • inicjalnej identyfikacji zagrożenia,
  •  możliwych konsekwencjach braku reakcji na zagrożenie,
  • oraz garści praktycznych porad.

Jest przy tym skrupulatny i skromny dając do zrozmienienia, że przedstawione wskazówki to nie jedyne słuszne metody rozwiązywania kłopotów a raczej porady i wytyczne, które zadziałały w jego przypadku. 

Książka składa się z poniższych obszarów
  1. Role w Scrum, w ramach których autor opisuje każdą rolą w scrum z osobna, zwracając szczególną uwagę na: kluczowe zakresy odpowiedzialności poszczególnych ról, tryby pracy, wymogi względem doświadczenia oraz najczęstsze pułapki i zagrożenia czyhające na członków zespołów scrumowych.
  2. Zdarzenia w Scrum, w tym obszarze warsztatowi podlegają wszystkie spotkania występujące we frameworku Scrum. Tak jak w przypadku ról w pierwszym kontakcie Czytelnik otrzyma mini porcję teorii osadzającej go w kontekście danego spotkania.
  3. Na koniec zostają artefakty w Scrum takie jak rejestr produktu, rejestr sprintu, przyrost czy doskonalenie backlogu produktu.
Trochę statystyki...
Książka przez cały czas serwuje lekkostrawną wiedzę mocno osadzoną w realiach codziennej pracy operacyjnej w podejściu scrum. Autor zdradza Czytelnikom w przedmowie skąd czerpał warsztat – wskazując na współprace z małymi oraz dużymi firmami na rynku. Zaprezentowane wskazówki mają przełożenie na różną skalę organizacji. Z ciekawości policzyłem ilość pułapek o których mowa oraz ilość proponowanych rozwiązań. Okazuje się, że autor raczy Czytelników ok. 170 praktycznymi poradami, wskazówkami, formami zachowań w odpowiedzi na 90 zdiagnozowanych pułapek, które mogą stanąć na drodze do sukcesu Waszych projektów. Książka w 100% skupia się na praktycznym podejściu do rozwiązywania, to jej siła.

Persony
  • Książka stanowi cenny materiał dla wszystkich osób, które rozpoczynają swoją przygodę ze scrum i nie chcą popełniać błędów wielokrotnie popełnionych przez innych. Przecież wszyscy chcemy działać zgodnie z zasadą „Uczymy się na błędach, lepiej na czyichś niż na swoich!”. 
  • Scrum masterzy, którzy w książce mogą znaleźć materiał pozwalający szlifować warsztat, rosnąc im samym oraz przede wszystkim zespołom z którymi współpracują oraz które wspierają.
  • Zwinnym trenerom i coachom, którzy mogą wykorzystywać książkę jako kompendium wiedzy o scrum i w odpowiednich momentach przytaczać wybrane fragmenty niczym wytrawni nauczyciele.
  • Ludzi biznesu, którzy nie rzadko nie wiedzę jak duży wysiłek kryje się pod pojęciem transformacji cyfrowej, pracy z zespołami.

Czy czegoś zabrakło?
ScrumDo.pl poleca Labirynty ScrumaPierwsza myśl po przeczytaniu książki to, że było krótko i można było więcej... Jednakże aktualnie również kończę pracę nad książką i wielokrotnie ścieram się z takimi dylematami. Wierzę, że autor w którymś momencie musi powiedzieć sobie stop, w przeciwnym razie książka nie będzie ciągnęła się bez końca.... 

Aktualny rozmiar jest bardzo sympatyczny, książkę czyta się przyjemnie i z całą pewnością możemy ją polecić każdemu!   

2 komentarze: